LoginSign up now !English
Mat3usz18
Write To This MemberPoke This MemberFlirt With This MemberAdd To My Friends
BlockReport an abuse
Mateusz Kryszker
GenderBoy
Age18
TownOpole
CountryPoland
StatusSingle
Interested inGirl
Looking forFriendships, Serious relationhips, Flirts
Member sinceApril 2008
Last connection26/7/2008 9:52:52
Le Parkour 4-ever ;)
My Videos
No videos
My Infos
DzIeń BeZ UśMiEcHu, To dZiEń sTrAcOnY... :)
sporty
parkour
Love Me
Received Loves : 0
Add this application
My Wall
Add a Comment | See All (3)
Girlpoison
12/5/2008 9:30
Aleksander Fredro Wielka zabawa

Zosia miła i nieśmiała
Kiedy lat szesnaście miała,
Piękna niby kwiat w ukryciu,
Szła na pierwszy bal w swym życiu.
Matka trwożna o swa córkę
Rad jej dala cala furkę:
ściskaj mocno swe kolanka
Bo tam droga jest do wianka .
I bacz pilnie Zosiu mila
Byś wianuszka nie zgubiła.
Zosia mamie obiecała,
Ze go będzie pilnowała
Wiec koszulka go otula,
Miękkie włoski gładzi skrycie,
Wszak się trzyma wyśmienicie
Próżno martwi się matula,
Prawda czasem zgubić może,
Ale Zosia jest ostrożna
Zosia w tańcu się upaja,
Przy niej chłopców cala zgraja.
Powodzeniem wniebowzięta,
Lecz o wianku swym pamięta
I po tańcu Zosia rada
Rączkę miedzy fałdy wkłada
Tam gdzie kończy się jej brzuszek
A zaczyna się wianuszek.
Jeden chłopiec przy niej siada,
Cos do uszka opowiada,
W końcu pyta: "Zosiu mila,
Cos w sukience swej ukryła?
Czyś zgubiła jaka sprzączkę,
Ze wciąż w fałdach trzymasz rączkę?"
"Ach nie!" - Zosia mu odpowie -
"Dbam o wianek jak o zdrowie.
Tu na balu, mój ty Boże,
Panna wianek zgubić może
Wiec mamusia mi kazała,
Abym raczka go trzymała"
"O Zosieńko! O królewno!
Porzuć o wianuszek trwogę,
Już nie zgubisz go na pewno.
Ja go chętnie przyszyć mogę!"
"Ach, doprawdy doskonale!" -
Piękne dziewczę zawołało -
"I czy tylko to naprawdę?
Czy nie będzie to bolało?"
"Ach cóż znowu, moja mila.
Szyje szybko, bezboleśnie
Będziesz jeszcze sama chciała,
Tylko porzuć wstyd niewieści"
Jest alkowa mila, pusta
I kanapa w ciemnej wnęce
Cos szeptają drżące usta
A w majteczkach grzebią ręce
Pękł majteczek jedwab lichy,
Rozszerzyły się kolanka,
Z ust jęk wyleciał cichy
I przylgnęła do kochanka.
"Ach, przyszywaj, chłopcze miły!"
Aż z rozkoszy Zosia mdlała
A gdy przyszedł blady ranek,
Ona jeszcze ciągle chciała
I leżeli tak spowici,
On w sukience jej ukryty.
Aż jej szepnął: "Zbrakło nici.
Zresztą wianek już przyszyty."
Na to Zosia go nóżkami
Owinęła niby w kleszcze.
"Kłamiesz" - wola - "pod palcami
Czuje dwa kłębuszki jeszcze!"
Odtąd Zosia znów się bała,
By nie urwał się wianuszek
I przyszywać go kazała,
Aż jej w końcu urósł brzuszek.


zapraszam do mnie:))

Laleczka199
16/4/2008 19:56
ojoj jesteś boski maks buziaczków dla Ciebie skarbie;)

Kinga777
16/4/2008 19:43
no no prosze pierwszy komentarz i to jeszcze odemnie:P widze ze wogole tutaj nie siedzisz skoro nic nie masz hehe pozdraiwam:D

My Clubs
No Clubs
aboutbloghelptermsprivacycontactflyersbahu © 2008